W Indiach Brytyjskich poprzednikami anglików byli Portugalczycy i Holendrzy. Już za naszych czasów dokonała się zmiana suwerenności zamieszkałego przez holendrów Transwalu na angielską.

Rzecz godna uwagi, Anglosasi wychodzą stosunkowo późno na arenę światową. W XV wieku nacja, która jedną trzecią globu naszego posiąść miała, nie jest znana osobiście poza Bajonną i Lizboną. Za Henryka VIII wychylają się Anglicy aż poza Sewillę, ale nie ważą zapuszczać się na fale morza Śródziemnego.

Oficjalna kolonizacja angielska zaczyna się od przewozu deportowanych skazańców. Do stworzenia właściwych koloni prowadzą dopiero niesnaski wewnętrzne na tle religijnym i politycznym. W 1607 r. założona zostaje pierwsza w Ameryce angielska kolonia Wirginia. W 1620 r. purytańscy uchodźcy z Plymouth zakładają swą kolonię w Nowej Anglii. Z tych dwu źródeł, od „kawalerów” w Wirginii i od „ojców-pielgrzymów“ w Nowej Anglii bierze swój początek nacja amerykańska.

Nie zagłębiając się w dzieje dawniejsze, nie wychylając poza granice XIX stulecia, stajemy w osłupieniu przed rezultatami ekspansji tych wyspiarzy. Imperium Brytyjskie w zaraniu  XIX stulecia, w 1800 roku, mogło pochwalić się powierzchnią 3,9 milin. km2 z 20.000.000 ludności.