Wcześniejszy wpis – http://www.cisowska.com.pl/emigracja-kolonialna-cz-20/

Rok 1923 jest ostatnim przed wprowadzeniem poważnych restrykcji w imigracji do Stanów Zjednoczonych. W roku tym przybywa do Stanów ze wszech stron 751.050 imigrantów, podczas gdy w roku poprzednim wylądowało 381.167 osób, a następnego już tylko 354.770. Jest to ostatni wysiłek europejskiego, a w szczególe angielskiego emigranta, by dotrzeć do Stanów. Ci, którym nie udaje się otrzymać wizy, spieszą do pobliskiej Kanady w przewidywaniu, że stamtąd prędzej dostaną się do Zaatlantyckiej Republiki. W 1923 roku wyemigrowało z Wielkiej Brytanii do Stanów 93.076 osób (w 1922 r. – 49.902, w 1924 r. – 17.315), do Kanady – 88.920 (w 1922 r. – 45.818, w 1924 r. – 38.662). Jeżeli wykluczymy ten anormalny rok, to możemy powiedzieć, że Wielka Brytania, nawet w stosunku do wielkich kolonii, tj., swoich dominiów, może wykorzystać tylko wysoką koniunkturę. Po przesileniu 1929 roku emigracja spada bardzo dotkliwie: w ogóle o 35,8%, a do dominiów o całe 46,6%. W następnym roku ze względu na kompletny prawie zanik emigracji do Stanów, emigracja spada już o 62,7%, emigracja do kolonii spada mniej, lecz jednakże kurczy się w dalszym ciągu silniej, niż poprzednio, bo o 57,4%. Wielka Brytania ze swymi olbrzymimi koloniami znajduje się naraz w położeniu kraju, który nie wie, dokąd swą emigrację kierować. Jej drobniejsze kolonie i rozmaite obce, poza Stanami, kraje imigracyjne, zaczynają grać pewną rolę w jej bilansie wychodźczym. Emigracja do tych dawniej zupełnie lekceważonych krajów stanowi w ostatnich latach: w 1924 r. – 11.185 osób, tj. 7,2% ogólnej emigracji, w 1929 r. – 12.310 (8,6%), w 1930 r. – 11.055 (12,0%), w 1931 r. – 8.850 (25,8%). Znaczenie ich rośnie jednak tylko w stosunku do innych krajów imigracji, w liczbach absolutnych także maleje. Zasadnicze prawo migracji i tu święci triumfy.

Emigracja ze Zjednoczonego Królestwa, jako emigracja kolonialna, różni się tym od emigracji zwykłej, że w skład migrantów wchodzą nie tylko przedstawiciele pracy fizycznej, ale i reprezentanci wolnych zawodów i urzędnicy prywatni. W 1913 roku wyemigrowało wychodźców tej kategorii 19,0%; w 1921/24r. 13,0% urzędników i 5,3% przedstawicieli wolnych zawodów, razem 18,3% pracowników umysłowych.

Jeszcze charakterystyczniej występuje ta właściwość emigracji brytyjskiej, jeżeli weźmiemy dane, dotyczące imigracji do Stanów Zjednoczonych, kraju o tym samym języku i tej samej przeważnie rasie. Podział na profesje imigrantów pozostawia wiele do życzenia. Skorzystam z najogólniejszych kategorii. W okresie przedwojennym 1899/1914 r. imigrowało do Stanów Zjednoczonych 10.088.000 osób zarobkujących, w czym 1,5% przedstawicieli wolnych zawodów, 20,2% wykwalifikowanych pracowników i 78,3% rozmaitych niewykwalifikowanych, przeważnie ludzi nie mających nic do zaofiarowania, prócz siły swych mięśni. Dla Słowaków odnośne cyfry stanowią: 0,1%; 4,3% i 95,6%. Na wręcz biegunowym końcu drabiny społecznej stoją tu imigranci ze Zjednoczonego Królestwa, Anglicy i Szkoci, wśród których zauważamy 8,3% reprezentantów wolnych profesyj, 49,3% wykwalifikowanych pracowników i tylko 42,4% (minimum) robotników bez kwalifikacji. Tak wysokie uzdolnienia zawodowe wychodźtwa brytyjskiego nie pozwalają mu jednak ujść losu, wspólnego wszystkim innym emigracjom.

Żeby zdać sobie sprawę z kierunku i powiedziałbym, charakteru migracji ze Zjednoczonego Królestwa, musimy zbadać dokładnie akcję, wszczętą po wojnie przez rząd brytyjski w stosunku do rządów dominiów. Zaraz po zawieszeniu broni gabinet brytyjski powołuje w 1918 r. do życia, na modłę dawnych instytucji, Government Emigration Commitlee, który przekształca się w Oversea Seltlement Commitlee. Nie chcąc jednak ograniczyć się tylko do stworzenia ram, wydaje w 1922 r. najważniejszą w interesującej nas dziedzinie ustawę Empire Seltlement Act 1922 r., na mocy której Sekretarz kolonii jest upoważniony do współpracy z rządami dominiów w sprawie organizacji przesiedleń i pomocy emigrantom z prawem przyjęcia na rząd metropolii nie więcej, niż połowy wydatków, w granicach, Ł. 3.000.000 w ciągu 13 lat. Pomoc może być udzielona na przejazd oraz na pierwsze konieczne wydatki na miejscu osiedlenia się i zagospodarowania. Na podstawie tej ustawy zawarto kilka takich układów tak z rządami dominiów, jak i z poszczególnymi prowincjami i stanami. Do szczegółów wrócimy na swoim miejscu.

Zamierzenia były bezsprzecznie słuszne. O wykonaniu mówią nam sprawozdania Oversea Seltlement Commitlee. Zacytujemy treść dwu takich raportów: jednego z przed przesilenia 1929/30 r. drugiego po rozpętaniu się kryzysu.