Piątego grudnia 1819 roku wyrusza pierwsza, składająca się z 3.659 osób partia emigrantów, i 10 kwietnia 1820 r. wylądowuje w zatoce Algoa, gdzie zakłada miasto Port Elisabeth. Wychodźcy ci zastają już tutaj innych białych osiedleńców, mianowicie holendrów. Historia zda się powtarzać. Kiedy 200 lat wstecz brytyjscy ojcowie-pielgrzymi lądowali w Północnej Ameryce na skale w przyszłym Plymouth, to już wtedy nieco na południe znajdowało się holenderskie osiedle, z którego wnet Nowy Amsterdam wyrośnie, by stać się później Nowym Jorkiem. Los pierwszych emigrantów brytyjskich w Afryce był ciężki. W 1849 roku we wschodniej części Przylądkowej koloni było już ponad 34.000 osiedleńców angielskich, którzy wciąż musieli ciężkie walki staczać z trzema głównymi wrogami: 1) boerami, 2) aborygenami, którzy zajmowali najbogatsze ziemie wzdłuż wschodniego brzegu i 3) zupełnym, na tle olbrzymich przestrzeni, bezdrożem. Walka ta, jak wiadomo, skończyła się właściwie dopiero w 1902 roku.